Rada Miejska w Pilźnie jednogłośnie udzieliła absolutorium Ewie Gołębiowskiej, Burmistrzowi Pilzna, za wykonanie budżetu gminy za rok ubiegły. - Dziękuję za ten gest akceptacji dla wykonanej pracy zarówno w imieniu własnym jak i wszystkich pracowników urzędu, bez zaangażowaniaa których nie byłoby to możliwe - komentuje Ewa Gołębiowska.
Rada Miejska w Pilźnie jednogłośnie udzieliła absolutorium Ewie Gołębiowskiej, Burmistrzowi Pilzna, za wykonanie budżetu gminy za rok ubiegły. - Dziękuję za ten gest akceptacji dla wykonanej pracy zarówno w imieniu własnym jak i wszystkich pracowników urzędu, bez zaangażowaniaa których nie byłoby to możliwe - komentuje Ewa Gołębiowska.
Wcześniej pozytywną opinię w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu za 2011 rok wyraziła regionalna izba obrachunkowa, a także Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej. W ślad za tym stanowiskiem poszli także wszyscy obecni na sali radni głosując za udzieleniem absolutorium.
Analizując główne liczby budżetu trudno dziwić się takiej postawie radnych. Pierwotnie na 2011 rok planowano dochody w wysokości 44 mln zł. Faktycznie zabiegi o pozyskanie dodatkowych pieniędzy w ciągu roku były na tyle skuteczne, że ostatecznie dochody sięgnęły 57 mln zł. Podobnie było z wydatkami. Najpierw zakładano je na poziomie 48 mln zł, by ostatecznie wydać 60 mln zł.
Pieniądze nie poszły na marne. Na inwestycje przenaznaczono prawie 9 mln zł czyli 16 procent budżetu. Wśród najważniejszych z nich znalazły się: budowa kanalizacji Bielowy - Strzegocice o wartości przekraczającej 4 mln zł, budowa drogi w Lipinach w ramach tzw. schetynówki, której koszt siegnął kwoty 2 mln zł, a także budowa drogi koniecznej w Parkoszu za 1,3 mln zł oraz zakup działki w związku z rewitalizacją rynku w Pilźnie za blisko 350 tys. zł.
Pracy w ciągu całego roku nie brakowało. Wystarczy uświadomić sobie, że gmina podpisała umowy na wykonanie inwestycji i świadczenie usług na sumę wynoszącą 23 mln zł, przygotowano i zrealizowano 19 przetargów.
Niezmiennie najpoważniejszą pozycją w budżecie po stronie wydatków była oświata. Jej utrzymanie kosztowało gminę 22 mln zł, podczas gdy subwencja oświatowa na ten cel przyznawana przez budżet państwa wyniosła mniej więcej 16 mln zł. Pomoc społeczna pochłonęła 11 mln zł, z czego około 2 mln zł wydano na zasiłki dla osób dotkniętych skutkami powodzi z 2010 roku.