Rozmowa z Grzegorzem Czyżem, który podczas poprzednich edycji Urodzinowego Biegu Miasta Pilzna, za każdym razem wywalczył miejsce na podium. Reprezentant Automatyki Tarnów - Grupa Azoty na inaugurację imprezy zajął drugie miejsce, rok później pierwsze, a w 2017 była to 3. lokata ex aequo z Jakubem Herbą z klubu Maratończyk Dębica.
Grzegorzu, możesz się pochwalić świetnymi wynikami w pilźnieńskim biegu, jakie masz oczekiwania na tę niedzielę, obserwując formująca się listę startową?
Rozmowa z Grzegorzem Czyżem, który podczas poprzednich edycji Urodzinowego Biegu Miasta Pilzna, za każdym razem wywalczył miejsce na podium. Reprezentant Automatyki Tarnów - Grupa Azoty na inaugurację imprezy zajął drugie miejsce, rok później pierwsze, a w 2017 była to 3. lokata ex aequo z Jakubem Herbą z klubu Maratończyk Dębica.
Grzegorzu, możesz się pochwalić świetnymi wynikami w pilźnieńskim biegu, jakie masz oczekiwania na tę niedzielę, obserwując formująca się listę startową?
Tak to prawda w ciągu tych trzech edycji udało się zajmować miejsca na pudle , ale co roku jest coraz trudniej dorównać dużo młodszym zawodnikom, którzy biegają poniżej 35 minut na 10 kilometrów. Nie śledzę listy startowej, ale wiem, że na tym biegu pojawią się naprawdę mocni zawodnicy. Tydzień wcześniej mam w planie dwa starty na Festiwalu Biegowym w Krynicy, to będzie Życiowa Dziesiątka i jubileuszowy mój Setny Koral Maraton, który chciałbym ukończyć w pełnym zdrowiu. Po tych biegach nie będę może w pełni zregenerowany, ale postaram się powalczyć z młodzieżą i zająć dobre miejsce w okolicach podium.
Towarzyszysz nam jako biegacz od samego początku. Jak oceniasz pilźnieńską imprezę i czy dostrzegasz jakiś obszar, w którym możemy się poprawić lub rozwinąć?
Jeśli chodzi o organizację tego biegu i całość imprezy oceniam bardzo wysoko, dlatego chętnie przyjeżdżam na takie biegi i doceniam pracę w przygotowaniach. Bardzo fajna zróżnicowana trasa, która lekka nie jest, o czym wiedzą niektórzy zawodnicy i wspaniały posiłek plus słodkości. Same superlatywy - brawo Wy!
Jakie są Twoje plany biegowe na resztę roku, a konkretniej, w ilu biegach planujesz jeszcze wystartować?
Tak jak wspomniałem wcześniej, czeka mnie starty w Krynicy. Potem jeszcze kontrolny start na 10 km w Pleśnej i start docelowy, czyli Chicago Maraton 7 października. W zawodach w USA wystartuję po raz czwarty. Kolejnych miesięcy nie planowałem, co nie oznacza braku startów.
Ile kilometrów miesięcznie nabijasz na licznik nie wliczając do tego zawodów?
Jeśli chodzi o kilometraż, to minęły te czasy, kiedy licznik nabijał 140-150 km w tygodniu i naprawdę na zawodach był gaz. Niestety od roku dokuczają mi kontuzję i organizm domaga się odpoczynku, ale w pułapie 80 -100 km tygodniowo jeszcze daję radę.
