Jest szansa, że do końca lutego zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę w sprawie rewitalizacji rynku w Pilźnie. Warunkiem jest jeszcze uzgodnienie kwestii technicznych ze służbami energetycznymi i telekomunikacyjnymi.
Jest szansa, że do końca lutego zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę w sprawie rewitalizacji rynku w Pilźnie. Warunkiem jest jeszcze uzgodnienie kwestii technicznych ze służbami energetycznymi i telekomunikacyjnymi.
Zanim inwestor, którym w tym przypadku jest gmina, wystąpi formalnie o pozwolenie na budowę, konieczne jest ustalenie szeregi kwestii technicznych. Bez tego nie ma szans na skuteczne staranie o pozwolenia na budowę, które otwiera drogę do rozpoczęcia prac.
Z początkiem tego tygodnia zakończył się kolejny etap żmudnych ustaleń technicznych. W trakcie spotkania i wizji lokalnej z udziałem projektanta, wykonawcy i pracowników wydziału inwestycji Urzędu Miejskiego w Pilźnie ustalono ostatecznie szczegóły dotyczący sieci kanalizacyjnej i wodociągowej w kontekście planowanej rewitalizacji. W trakcie uzgadniania są szczegóły związane z przebiegiem linii energetycznej i telekomunikacyjnej oraz indywidualne kwestie dotyczące mieszkańców rynku. - Wszystko jest na dobrej drodze i mam nadzieję, że do końca lutego będziemy mogli złożyć wniosek o pozwolenie na budowę – mówi Ewa Gołębiowska, Burmistrz Pilzna. W ślad za tym wiosną mogłyby się rozpocząć prace budowlane.
Przypomnijmy, że ich całkowity koszt to 5,7 mln zł. Gmina pozyskała na realizację przedsięwzięcia dofinansowanie z zewnątrz pozwalając pokryć 85 procent kosztów. Zmiany, jakie wskutek rewitalizacji nastąpią na rynku nawiązywać będą do jego historycznego układu zbliżonego do tego, który na jednym ze swoich obrazów utrwalił Stanisław Westwalewicz. Rozebrany zostanie przystanek autobusowy, planowane jest inne urządzenie zieleni, sieć energetyczna i telekomunikacyjna zostanie poprowadzona pod ziemią.