Potok Słotowski dający się w znaki mieszkańcom zwłaszcza w trakcie ulewnych opadów deszczu został nieco ujarzmiony. To skutek wykonanych przez Podkarpacki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie prac zabezpieczających brzeg na dwóch newralgicznych odcinkach w Jaworzu Górnym i w Słotowej.
Potok Słotowski dający się w znaki mieszkańcom zwłaszcza w trakcie ulewnych opadów deszczu został nieco ujarzmiony. To skutek wykonanych przez Podkarpacki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie prac zabezpieczających brzeg na dwóch newralgicznych odcinkach w Jaworzu Górnym i w Słotowej.
Chociaż koszty z tym związane były relatywnie niewielkie i wyniosły 40 tys. zł, to jednak umocnienie koryta i brzegu odcinkach o łącznej długości 200 metrów powinny w znacznej mierze rozwiązać problem związany z występowaniem wód z koryta rzeki i podtapianiem pól. Mający blisko 9 km długości potok będący lewobrzeżnym dopływem Wisłoki w przeszłości wielokrotnie dawał się we znaki. Podczas powodzi w maju i czerwcu 2010r. , a także w tym roku w czasie czerwcowych anomalii pogodowych doszło do wielu zagrożeń, które wymagały niezwłocznego usunięcia. Długotrwały przepływ wód brzegowych spowodował degradację, głównie na nieumocnionych odcinkach koryta.
Przeprowadzone prace polegające m.in. na karczowaniu krzaków na skarpach, ścinaniu uszkodzonych drzew, usunięciu z dna potoku zatorów (odpady, opakowania), a także umocnieniu powierzchni skarp płytami ażurowymi i obsianiu nasionami traw skarp i poboczy objętych robotami powinny zabezpieczyć brze przed podmywaniem. W efekcie zagrożenie wystąpieniem wód z brzegów będzie znacznie mniejsze.
Przypomnijmy, że wcześniej uregulowano potok na długości 1,79 km na odcinku począwszy od drogi krajowej Pilzno – Jasło w górę.





