Wolne miejsca na parkingach w centrum Pilzna były dotychczas raczej widokiem niespotykanym. Po wejściu w życie uchwały Rady Miejskiej w Pilźnie wprowadzającej opłaty za parkowanie w centrum, ze znalezieniem miejsca parkingowego nie ma kłopotu. W pierwszym tygodniu zapominalscy, którzy nie zaopatrzą się w kartę parkingową, będą traktowani jeszcze liberalnie, ale potem trzeba się liczyć ze skrupulatnym egzekwowaniem przepisów.
Wolne miejsca na parkingach w centrum Pilzna były dotychczas raczej widokiem niespotykanym. Po wejściu w życie uchwały Rady Miejskiej w Pilźnie wprowadzającej opłaty za parkowanie w centrum, ze znalezieniem miejsca parkingowego nie ma kłopotu. W pierwszym tygodniu zapominalscy, którzy nie zaopatrzą się w kartę parkingową, będą traktowani jeszcze liberalnie, ale potem trzeba się liczyć ze skrupulatnym egzekwowaniem przepisów.
Z inicjatywą wprowadzenia opłat parkingowych wyszła Komisja Infrastruktury Rady Miejskiej. Projekt uchwały w tej sprawie określający stawki opłat, granice strefy płatnego parkowania i sankcje za brak karty parkingowej, trafił pod obrady Rady Miejskiej i został przyjęty.
O takiej decyzji radnych przesądziły trwające od lat problemy z parkowaniem samochodów w centrum miasta. Znalezienie wolnego miejsca w rynku i uliczkach przyległych graniczyło niemal z cudem. Mieszkańcy zarówno Pilzna jak i całej gminy nie mieli gdzie zostawić samochodów na czas robienia zakupów , a przejeżdżający przez miasto turyści musieli szukać parkingów daleko poza centrum.
W opinii inicjatorów uchwały problem wynikał stąd, że wiele osób pozostawiało w centrum swoje samochody na czas pracy. Inni pracujący np. w Dębicy czy w Tarnowie dojeżdżali do centrum, zostawiali tu samochody, a do pracy dojeżdżali już komunikacją publiczną. Tym sposobem parkingi pozostawały zapełnione przez niemal cały dzień, a osoby usiłujące zaparkować tylko na chwilę, nie miały na to szans.
Wprowadzenie opłat miało parkingi odblokować. Pierwsze dni obowiązywania nowych zasad, które w życie weszły 7 maja, pokazują, że założenie było słuszne. Z dnia na dzień na zatłoczonym wcześniej parkingu zrobiło się znacznie luźniej. W pierwszym tygodniu po wprowadzeniu opłat osoby kontrolujące posiadanie kart parkingowych będą w razie ich braku wyrozumiałe. Po tym okresie przepisybędą już egzekwowane bardzo skupulatnie. W przypadku braku karty parkigowej, którą można kupić w oznakowanych kioskach i sklepach, trzeba się będzie liczyć z koniecznością zapłaty opłaty podwyższonej wynoszącej 25 zł.