Z udziałem mieszkańców, a także muzealników z Tarnowa, Dębna i Dębicy zainagurowano działalność Muzeum Regionalnego w Pilźnie. Wydarzenie rozpoczęło dwudniowe obchody jubileuszu 660-lecia lokacji Pilzna.
Z udziałem mieszkańców, a także muzealników z Tarnowa, Dębna i Dębicy zainagurowano działalność Muzeum Regionalnego w Pilźnie. Wydarzenie rozpoczęło dwudniowe obchody jubileuszu 660-lecia lokacji Pilzna.
Gdy przecięto tradycyjną wstęgę, a obiekt został poświęcony, gromadzone mozolnie zbiory można było udostępnić zwiedzającym. – Nie przypuszczałem, że będzie mi dane jeszcze otwierać nowe muzeum – komentowała Lidia Luchetr – Krupińska, która wzięła na siebie obowiązek urządzenia nowej placówki. Jak sama podkreślała było tym łatwiej, że mogła liczyć na współpracę Ewa Gołębiowskiej, Burmistrza Pilzna, Domu Kultury w Pilźnie, a przede wszystkim – mieszkańców całej Gminy Pilzno.
Większość z prezentowanych w nowym muzeum eksponatów pochodzi właśnie od nich. Reagując na apel samorządowych władz Pilzna, przeglądali domowe archiwa i od wielu miesięcy przynosili rodzinne pamiątki do nowo tworzonej instytucji. – Sama podarowałam kilka rzeczy, które od lat mieliśmy w prywatnych zbiorach. Jedna z nich to prasa do robienia opłatków świątecznych – relacjonowała Ewa Gołębiowska, nie kryjąc satysfakcji, że ideę udało się doprowadzić do końca. – Wierzę, że muzeum z czasem wzbogaci się o kolejne interesujące eksponaty i będzie ważnym świadectwem naszych dziejów.
Wśród przekazanych eksponatów znalazł się między innymi sprzęt używany dawniej w gospodarstwach, liczne dokumenty pogłębiające wiedzę o przeszłości Pilzna, a także militaria oraz obrazy. Nie zabrakło także efektów archeologicznych eksploracji prowadzonych przy okazji remontu rynku w Pilźnie, w trakcie którego natrafiono na fundamenty dawnego ratusza.
Już w listopadzie w jednej z muzealnych sal zostanie urządzona wystawa malarstwa Stanisława Westwalewicza, znakomitego malarza pochodzącego z Pilzna. Obecni w trakcie otwarcia muzeum członkowie jego rodziny z entuzjazmem wypowiadali się o tej inicjatywie. – To najszczęśliwszy dzień w moim życiu – podkreśla artysta malarz Andrzej Westwalewicz, syn Stanisława Westwalewicza, wspominając przy okazji pełną dramatycznych okoliczności biografię ojca – żołnierza armii generała Andersa.
Pierwsi z oglądających muzeum mieszkańców, inicjatywę jego uruchomienia również oceniali bardzo pozytywnie. – Tu jest kawałek naszej historii, z którą warto się zapoznać. Jestem przekonany, że zbiory będą się rozrastać – mówił Jan Dzik z Pilzna, który uczestniczył w inauguracji.
Dobry początek daje nadzieję, że muzeum w kolejnych miesiącach będzie mogło liczyć na kolejne eksponaty. Do dyspozycji są w nim dwie sale na dole oraz jedna na piętrze, a także niewielkie pomieszczenia w podziemiach budynku.
Zobacz galerię zdjęć nr 1, nr 2 i nr 3.