Zapowiadany przez rząd program „Rodzina 500 plus” ma ruszyć w kwietniu. Gmina Pilzno do jego realizacji przygotowuje się już od dłuższego czasu. O stanie prac związanych z programem rozmawiamy z Ewą Gołębiowską, Burmistrzem Pilzna.
- Zapowiadany od dłuższego czasu program 500 plus ma ruszyć od kwietnia. Kto go będzie obsługiwał na terenie Gminy Pilzno?
To zadanie weźmie na siebie Miejski Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół i Przedszkoli, który ma już doświadczenie w realizacji podobnych zadań.
Zapowiadany przez rząd program „Rodzina 500 plus” ma ruszyć w kwietniu. Gmina Pilzno do jego realizacji przygotowuje się już od dłuższego czasu. O stanie prac związanych z programem rozmawiamy z Ewą Gołębiowską, Burmistrzem Pilzna.
- Zapowiadany od dłuższego czasu program 500 plus ma ruszyć od kwietnia. Kto go będzie obsługiwał na terenie Gminy Pilzno?
To zadanie weźmie na siebie Miejski Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół i Przedszkoli, który ma już doświadczenie w realizacji podobnych zadań.
- W pierwszym okresie zainteresowanie może być spore. To może być poważne organizacyjne wyzwanie.
Chcemy tak urządzić obsługę zainteresowanych programem osób, by odbywała się ona możliwie sprawnie i w dobrych warunkach. Dlatego na ten cel chcemy zaadaptować budynek po policji i urządzić w pobliżu parking dla osób przyjeżdżających samochodami. Prace adaptacyjne przy budynku trwają, a do dyspozycji będą trzy pomieszczenia na dole w dogodnej lokalizacji. Na początek wnioski przyjmować będzie pięć osób.
- Ośrodek Pomocy Społecznej nie będzie zaangażowany w obsługę programu?
Nie. Do tej pory stypendiami także nie zajmował się OPS tylko MZEASiP. Podobnie jest z Kartą Dużej Rodziny. W tym przypadku będzie odrębny lokal i wydaje się, że ZEAS powinien sobie z tym poradzić tym bardziej, że z założenia nie jest to program socjalny.
- Czy wchodzi w grę uruchomienie punktów pobierania wniosków także w terenie?
Zastanawiamy się na tym jeszcze. Na pewno formularz wniosku będzie dostępny na stronie internetowej. Tam też będzie można zapoznać się z informacją o wymaganiach formalnych.
- Pracownicy są już przygotowani do obsługi programu?
Delegujemy do obsługi pracowników z odpowiednim doświadczeniem, które wcześniej pracowały przy pomocy stypendialnej. Stanowiska pracy są już przygotowywane. Niezbędne są meble, a także sprzęt komputerowy. Oczywiście, nie obędzie się także bez osób nowych. Mamy zamiar skorzystać z pomocy urzędu pracy.
- Wystarczy pieniędzy na obsługę?
Myślę, że tak tym bardziej, że ustawodawca i rząd zapewniają, że będzie to kwota wynosząca dwa procent kosztów całego programu. Szacujemy, że wnioski złoży około 1800 osób i dotyczyć one będą około 2500 dzieci. Deklarowane dwa procent pozwolą pokryć koszty.
- Kiedy uprawnione osoby będą mogły liczyć na wypłaty?
W pierwszej kolejności będziemy chcieli przyjąć jak najwięcej wniosków i trudno założy ć, że od ręki będą przygotowywane decyzje. W pierwszej fazie spodziewamy się dużego zainteresowania i chodzi o to, by każdy uprawniony mógł złożyć wniosek możliwe szybko. Decyzje wydawane będą tak szybko jak to będzie możliwie, bo pieniądze chcemy wpłacać niezwłocznie.
- Obsługa nowego programu będzie zapewne rodzajem eksperymentu. Gdyby się okazało, że pracowników jest zbyt mało, to jest możliwie wzmocnienie personalne?
Sytuację będziemy monitorować na bieżąco. Najważniejsze jest dla nas, by nikt nie musiał długo czekać czy przychodzić po kilka razy . Z pewnością, jeśli zajdzie taka potrzeba, to wzmocnimy ten zespół. Jesteśmy poza okresem urlopowym, więc będzie można przesuwać pracowników z innych stanowisk do obsługi programu.
Więcej o programie na stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej