Betlejemskie Światło Pokoju jest już w Pilźnie. Harcerze z 1 Pilźnieńskiego Szczepu Harcerskiego „Zielony Płomień” odebrali je 18 grudnia w Rzeszowie i tego samego dnia przekazali Ewie Gołębiowskiej, Burmistrzowi Pilzna.
Betlejemskie Światło Pokoju jest już w Pilźnie. Harcerze z 1 Pilźnieńskiego Szczepu Harcerskiego „Zielony Płomień” odebrali je 18 grudnia w Rzeszowie i tego samego dnia przekazali Ewie Gołębiowskiej, Burmistrzowi Pilzna.
Niedługo potem światło trafiło do kościoła parafialnego w Pilźnie i do klasztoru oo. karmelitów. . Teraz światło trafi do mieszkańców całej gminy.
Historia Betlejemskiego Światełka Pokoju sięga 1986 roku. Każdego roku dwoje wybranych losowo skautów odbiera Światełko z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem, a potem jest ono rozsyłane dalej, do wszystkich krajów, za pośrednictwem harcerzy na całym świecie. Z Betlejem Światełko transportuje się aż do Wiednia, gdzie podczas okolicznościowej uroczystości przekazuje się płomień mieszkańcom miasta i organizacjom skautowym z całej Europy. Stamtąd obierają go naprzemiennie Słowacy i Polacy, a następnie Światło wędruje do ośrodka harcerskiego „Głodówka”. Tam, harcerze zgromadzeni wokół Płomienia Betlejemskiego uczestniczą w uroczystej Mszy Świętej, po czym rozjeżdżają się po Polsce.
Pierwszy raz akcję zorganizowało Austriackie Radio i Telewizja w Linzu. Początkowo miała to być akcja charytatywna na rzecz osób niepełnosprawnych. Rok później prowadzeniem tej akcji zajęli się austriaccy skauci. Płomień zanoszono głównie do szpitali, sierocińców i urzędów. Teraz harcerze dzielą się nim ze wszystkimi przynosząc je do kościołów, domów, a także do Prezydenta RP.
Betlejemskie Światło Pokoju powinno palić się na wigilijnym stole, niosąc dobrą nowinę, nadzieję, miłość i pokój. Ogień ma łączyć ludzi, uszczęśliwiać i ogrzewać ich w ten wyjątkowy świąteczny czas. Powinno zgasnąć w ostatnim dniu świąt i trzeba pilnować, żeby nie nastąpiło to wcześniej.





